– Chcemy ogłosić przetarg na nowe tramwaje najszybciej jak się da – deklaruje wiceprezes Tramwajów Warszawskich, Konrad Niklewicz i dodaje, że przewoźnik nie będzie czekał na wyroki KIO odnośnie pierwszego, unieważnionego postępowania. TW są gonione przez czas - zakup tramwajów ma zostać wsparty z KPO, które trzeba rozliczyć do 2030 roku.
W styczniu Tramwaje Warszawskie
dość niespodziewanie unieważniły duży przetarg na dostawę fabrycznie nowych tramwajów. Przewoźnik chciał kupić 20 lub nawet 160 nowych wagonów - zarówno w wersji jedno- jak i dwukierunkowej. Postępowanie unieważniono po blisko roku od jego rozpoczęcia a także po prawie
pół roku od otwarcia ofert.
Przypomnijmy, że dostawą tramwajów do stolicy kraju
było zainteresowanych dwóch producentów - Hyundai Rotem, który jako ostatni wygrał przetarg na dostawę tramwajów do Warszawy, dostarczając ponad 100 popularnych “Hultajów”, a także Skoda, chcąca mocno zakorzenić się na polskim rynku szynowym.
Samo postępowanie miało formę ramową - zamówienie 20 tramwajów stanowiło podstawę zamówienia, uruchamianą po podpisaniu umowy wykonawczej, a 140 kolejnych tramwajów stanowiło opcję.
Jak informowały nas Tramwaje, obie oferty zostały odrzucone z powodów formalnych, tak więc sam przetarg trzeba było unieważnić z powodu braku ważnej oferty. Jednocześnie zarówno Hyundai jak i Skoda odwołały się od decyzji TW do Krajowej Izby Odwoławczej.
Kiedy więc spółka zamierza ogłosić ponowiony przetarg na zakup tramwajów, zwłaszcza mając na uwadze to, że zakup części nowych wagonów (pierwotnie zakładano sfinansowanie z tego podstawowego zamówienia w ramach unieważnionego właśnie przetargu - a więc 20 wagonów) miałby zostać pokryty ze środków z pożyczki z KPO,
którą trzeba rozliczyć do końca 2030 roku?– Najszybciej jak się da. Nie podam Państwu konkretnej daty, ale bardzo intensywnie nad tym pracujemy, żeby najszybciej jak się da móc ten przetarg ogłosić. Tu też chcemy skorzystać z finansowania KPO, czyli pierwsze tramwaje musimy kupić i odebrać do 2030 roku – mówi dla Rynku Kolejowego wiceprezes Tramwajów Warszawskich, Konrad Niklewicz.
Nasz rozmówca dodaje, że mimo tego, że w KIO wciąż rozpatrywane są obie skargi producentów, to TW nie będą czekały na wyroki Izby i szykują się do ogłoszenia ponownego postępowania na dostawę nowego taboru.
– Postępowanie przed KIO może toczyć się równolegle w stosunku do naszego postępowania - a więc nowego przetargu na tabor tramwajowy. Konstrukcja pierwszego przetargu celowo i przemyślanie została zrobiona tak, żeby umożliwić nam ewentualną realizację innego, równoległego przetargu – dodaje członek zarządu TW.